W przyrodzie nic nie dzieje się bez przyczyny. W historii – zazwyczaj jest podobnie. Kiedy jednak naprzeciw siebie stają setki tysięcy żołnierzy, znak, że przyczyna musiała być poważna. Tylko w szynkach i spelunkach walki wybuchały przypadkowo. Kiedy jednak w bój ruszały armie, o przypadku nie mogło być mowy. Plany wielkich bitew nie zradzały się także na dzień przed – większość długo i starannie była planowanych, zaś starcia zwykle stanowiły element większej, przemyślanej kampanii. W przypadku bitwy pod Grunwaldem, zarazem największego militarnego wydarzenia średniowiecznej Europy, przyczyny wybuchu nie trzeba długo szukać, jednakże nie zaszkodzi sięgnąć wiele lat wstecz.
Tarcia na linii Polska a zakon, w największym uproszczeniu, można uznać za przyczynę wybuchu bitwy. To jednak zbyt mało, by wyjaśnić fenomen tak ogromnego starcia. Po dokładniejsze informacje, warto cofnąć się o nieco ponad rok, do wiosny 1409 roku. Wtedy też, na skutek kampanii prowadzonej przez Witolda, wielkiego księcia litewskiego, Żmudź zbuntowała się przeciw krzyżackiemu panowaniu. Widząc taki obrót sprawy, Ulrich von Jungingen zapytał grzecznie Władysława Jagiełłę, czy w konflikcie Litwy z zakonem, nie zechciałby on pozostać obojętny. Nie zechciał. Momentalnie von Jungingen zapomniał o Żmudzi, całą swą uwagę (czytaj: armię) kierując na Wielkopolskę, Kujawy i Ziemię Dobrzyńską. I na to Jagiełło nie zechciał pozostać obojętny – odbił Bydgoszcz i Kujawy, jednakże Ziemia Dobrzyńska – na mocy rozejmu – pozostała w rękach zakonu. Ów jednak rozejm był specyficzny, bowiem obowiązywać miał przez niecały rok, do 24 czerwca 1410 roku.
Czym jednak byłby rozejm, gdyby obie zwaśnione strony niecierpliwie nie wyczekiwały jego końca? Krzyżacy momentalnie poczęli zawiązywać sojusze. Podobnie postąpił Jagiełło. Już wtedy wiedziano, że wielkie starcie jest wprost nieuniknione. Nie znano jeszcze dokładnej daty ani miejsca, ale już wtedy oczywiste było, że bitwa rozmiarami swymi przekroczy wszystko to, o czym dotąd w średniowiecznej Europie słyszano. I tak też właśnie się stało.